headerphoto
;)

Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W końcu mówi:
- Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem.
Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem:
- Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada.

Losowe Dowcipy:


Stołówka Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Mueller, Himmler i Bo... Więcej

Hrabia wraca wcześniej z polowania. Jan staje na drodze do s... Więcej

Co się otrzyma po skrzyżowaniu słonia z kangurem?
Ogr... Więcej

Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła:Więcej

Do klubu golfowego przyjeto nowego członka. Bardzo się przec... Więcej